poniedziałek, 11 marca 2013

Rozdział 4

*Oczami Dan*
Niall i Harry są tacy jak myślałam. Zabawni, radośni, a przede wszystkim uroczy. Gdy oni wyszli, posiedziałam w knajpce jeszcze z dwie godziny i wyszłam. Szłam pustą ulicą. Było zimno
. 'Gorzej być nie może' - pomyślałam w tym momencie zaczął padać deszcz. ' Na prawdę!?' - pomyślałam. Do hotelu miałam 2 godziny, a lało jak z cebra. Spokojnie sobie szłam, aż nagle jakiś samochód ochlapał mnie wodą.
- Uważaj jak jeździsz palancie ! - Miałam wszystkiego dosyć, byłam cała mokra, miałam spory kawał drogi do domu, byłam całkowicie sama, nie mam po co żyć. Usiadłam na ławce i zaczęłam płakać. Nogi usadowiłam na ławce, a głowę schowałam w kolana. Minęło jakieś 20 minut, a poczułam, że 
ktoś mnie czymś przykrywa. Odwróciłam się i ujrzałam wysokiego chłopaka.          
   
  Miał kaptur z którego wystawały pojedyncze loki. To był Harry.
H; Ej co Ci się stało Dan? - spytał się troskliwie i usiadł obok mnie. - Nic nie odpowiedziałam tylko się w niego wtuliłam, a on również mnie mocniej ścisnął. Zaczęłam w niego płakać, a on głaskał mnie po moich mokrych włosach. 
H; Już cicho. Chodź zabiorę Cię stąd - wstał i podał mi rękę
Ja; Nie.. Nie chce robić kłopotu, pójdę do swojego mieszkania - wywołałam uśmiech i chciałam już odejść, ale on mnie pociągnął za ramię i odwróciłam się w jego stronę
H; Nie zostawię Ciebie teraz. Idziesz ze mną i nawet nie próbuj się wywinąć - uśmiechnął się i ukazały się jego dołeczki.
Ja. Nie naprawdę. 
H; Nie przyjmuję odmowy - złapał mnie za nadgarstek i zaprowadził do czarnego BMW. Niepewnie wsiadłam do środka. Krople wody kapały z końcówek moich włosów. Zaczęłam się trząść z zimna co najwidoczniej zauważył Harry.
H; Jezu ty się cała trzęsiesz! - wychylił się w stronę tylnych siedzeń i okrył mnie swoją marynarką.
Ja; Dziękuję. 
H; Od jak dawna mieszkasz w Londynie?
Ja; Od zaledwie kilku dni. 
H; Serio? A masz tu jakiś znajomych, rodzinę?
Ja; Nie. Nie mam w ogóle rodziny. Rodzice zginęli w wypadku, rodzeństwa nie mam, nie mam ciotek, wujków ani kuzynów, przyjaciół też nie mam. Można powiedzieć, że jestem sierotą - pojedyncza łza spłynęła po moim czerwonym od zimna policzku. Szybko ją otarłam i spojrzałam się na loczka - on wpatrywał się w drogę, ale powiedział : 'Tak mi przykro, gdybym nie prowadził przytuliłbym Cię ' uśmiechnęłam się sama do siebie, oparłam głowę o oparcie i wpatrywałam się ulice Londynu.

 Droga minęła dość szybko. Jego dom był wielki. Zaniemówiłam. 
H; Zapraszam - wskazał mi drzwi i udaliśmy się do jego posiadłości.
Ja; Masz piękny dom - spojrzałam się na niego, właśnie ściągał z siebie mokrą bluzę i wieszał ją na grzejniku. 
H; Dziękuje. - podszedł do mnie i ściągnął ze mnie jego marynarkę - wiesz nie mam żadnych dziewczęcych ciuchów, ale mogę dać tobie moją bluzkę i dres. - znowu w jego uśmiechu ukazały się te cudowne dołeczki
Ja; Dobrze, ale nie możesz mnie odwieźć do domu? Tam się przebiorę. Późno się zrobiło.
H; Nie ma mowy. Zostajesz tutaj na noc - puścił mi oczko. przestraszyłam się. Zaledwie znam go kilka godzin, a już mam zostać u niego na noc?
Ja; No chyba coś się pogieło! Znamy się kilka godzin, a już mam  u cb nocować?! - miałam już łzy w oczach. Bałam się mężczyzn. Uraz mam odkąd skończyłam 17 lat. Zostałam wtedy zgwałcona. Na samą myśl chce mi się płakać.
H; Ej co jest? Danielle? Wszystko w porządku? - wyraźnie był przerażony. Zrobiłam się cała blada. Przed oczami znów miałam sytuację sprzed roku. 
Ja; Nie. Znaczy tak. 
H; Uspokój się. Spokojnie. Nie myśl że chcę ciebie wykorzystać. Nie jestem takim dupkiem. Po prostu chcę się tobą zaopiekować. Chcę zostać twoim przyjacielem to wszystko.
Ja; Na prawdę? Od tak dawna nikt o mnie nie dbał, nie opiekował się mną.. brakowało mi tego - przytulił mnie do siebie i pogłaskał po plecach.
H; Chodź zaprowadzę Cię do mojego pokoju, dam tobie rzeczy do przebrania i nie wiem chcesz wziąć prysznic?
Ja; Tak czemu nie - uśmiechnęłam się. Zorientowałam się, że mam blizny od cięcia się - a mogę bluzkę z długim rękawem?
H; Oczywiście. 

 Poszłam za nim do pokoju. Był niebieski. Było tam dużo miejsca, a łóżko było wielkie, nie wspominając o łazience. Hazza podał mi rzeczy i podszedł do drzwi - jak będziesz gotowa zejdz do salonu, zjesz coś, pogadamy, poznamy się lepiej. - uśmiechnął się, zamknął drzwi i zszedł na dół. Obejrzałam dokładnie jego pokój. W końcu weszłam pod prysznic. Potrzebowałam ciepłego prysznicu. Czułam jakby wszystkie zmartwienia spływały po mnie jak ta ciepła woda. 
Kiedy wyszłam owinęłam się ręcznikiem, podeszła do lustra i spojrzałam na moje blizny. Zaczęły troche szczypać, ale byłam d tego przyzwyczajona. Ubrałam na siebie rzeczy loczka. Były dla mnie o wiele za duże, ale przynajmniej wygodne. Kiedy zeszłam do salonu Harry oglądał jakiś mecz piłki nożnej. Najwidoczniej usłyszał jak schodziłam ze schodów, spojrzał się na mnie i się zaśmiał.
H; Komicznie wyglądasz haha
Ja; Haha bardzo śmieszne - wytknęłam do niego jezyk i się uśmiechnęłam - to nie moja wina że jestem drobnej postury - podeszłam do kanapy i usiadłam się obok niego. 
H; No to co chcesz oglądać? Komedia, horror, komedia romantyczna, dramat ...
Ja; Hmmm... Może Horror? - nie lubiłam horrorów, ale czułam, że z nim nie będe się tak bardzo bała.
H; Mi to pasuje. Chcesz popcorn?
Ja; Tak, czemu nie - uśmiechnęłam się do niego, odwzajemnił uśmiech - poczekaj chwilkę, zaraz będzie gotowe - powiedział wchodząc do salonu.
Włączył horror na DVD, zaczęły się reklamy więc Hazza poszedł sprawdzić czy nasz posiłek jest gotowy. Usiadł się obok mnie, znaczy się dzieliła nas miska popcornu. Kiedy oglądaliśmy film, przy niektórych scenach bałam się.
H; Ej no boisz się? 
Ja; Troszeczkę
H; Przytulić cię? 
Ja; Aż tak bardzo się nie boję, nie przesadzaj Styles haha
H; O to chodziło. Uśmiech to podstawa Dani
Ja; Chyba masz racje - wróciliśmy do oglądania filmu. Pod koniec zasnęłam. Harry po filmie wziął mnie na ręce i zaniósł do swojego pokoju. Położył mnie na białym prześcieradle, i przykrył kołdrą. Sam poszedł do pokoju gościnnego.


I jak podoba się? Czytasz skomentuj, chociaż króciutko :) bardzo mnie to motywuje :))x

4 komentarze:

  1. B. ciekawie piszesz! :) Nie jestem fanką 1D ale fajnie ogólnie ! :* Fajnie ogólnie opisane. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie piszesz. Nie mogę się doczekać następnego rozdziału ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Możesz mnie informować na TT??
    @MrsStylinsson

    OdpowiedzUsuń
  4. pewnie :)to mój TT @swagybravery

    OdpowiedzUsuń