*Oczami Dan*
Obudziłam się gdzieś około godziny 9. Rozciągnęłam się, i jeszcze przez chwilę poleżałam. Obróciłam głowę w prawą stronę i na poduszce zauważyłam szarą bluzę. Zapewne należała do Harry'ego. Niepewnie ją chwyciłam, przyciągnęłam do siebie i powąchałam. Jego zapach był cudowny, taki...męski. Szybko odłożyłam bluzę. Jednak nie powinnam tego robić. Wstałam i powolnym krokiem zeszłam do salonu. Zobaczyłam słodko śpiącego Harry'ego. Cały rozłożony na kanapie, a koc leżał na podłodze. Postanowiłam go przykryć. Delikatnie go przykryłam, chciałam go pogłaskać po włosach. Lecz w odpowiednim momencie powstrzymałam tą chęć. Nie wiem czemu chciałam to zrobić, ale długo się nad tym nie zastanawiałam i postanowiłam zrobic mu śniadanie jak i sobie. Zagrzałam mleko na kakao, poszukałam chleba, masła i kubków. Uwinęłam się dość szybko. Kanapki i dwa kubki z gorącym napojem postawiłam na tacę i poszłam do salonu. Usiadłam się na przeciw Harry'ego i przez chwilę mój wzrok spoczął na jego twarzy. Na jego twarzy zaczęły pojawiac się grymasy, wyglądało to komicznie . Zaczął się chyba właśnie budzić.
Przeciągnął się i spojrzał się na mnie.
- O hej Dani - promiennie się do mnie uśmiechnął i ujrzałam jego dołeczki w policzkach
- No hej. Głodny ?
- Jeszcze się pytasz? Pewnie, że tak
- No to proszę, gorące kakałko i kanapki - podałam mu tacę i się uśmiechnęłam.
- Dziękuje. - upił łyk gorącego napoju i się na mnie spojrzał - Długo mi się przyglądałaś - uśmiechnął się i wziął gryz kanapki.
-C-co? O co tobie chodzi? Ja? No co ty...pfff
- przecież czułem na sobie twój wzrok głuptasie haha, lubię jak się czerwienisz
- O boże znowu? uhh nie patrz na mnie jak mam buraka na twarzy ! - rzuciłam w niego poduszką
- haha masz jeszcze większego - zaczął się śmiać jak opętany
- haha. Bardzo śmieszne. - powiedziałam ironicznie
- Oj. Nie gniewaj się. prooooooszę - uśmiechnął się pokazując szereg białych zębów i te jego dołeczki
- No dooobra. Ale Harry kiedy ty mnie odwieziesz do hotelu ?
- Eee... Nie wiem jutro, po jutrze, za miesiąc...nigdy - ostatnie słowo powiedział tak cicho że niedosłyszałam.
- Co powiedziałeś? No weź Hazza ja muszę sie wynieść i wprowadzić do nowego mieszkania
- Jezu. Spieszy Ci się. Nie podoba Ci się u mnie?
- Podoba, bardzo, ale przyznaj my się prawie nie znamy..zaledwie dzień, czy to nie dziwne że od razu u cb spałam i wgl.
- Może trochę. Lubię Cię, bardzo cię polubiłem i tak jakoś wyszło. Jesteś zła? - zapytał i się usiadł obok mnie.
- Nie. Po prostu... a z resztą zawieź mnie do hotelu - wstałam i szłam ku drzwiom
- Hej. Czekaj. A moje ubrania ? haha
- Oddam Ci je przy następnej okazji! - krzyknęłam i pobiegłam w stronę samochodu. Harold ruszył za mną. Szybko nam droga minęła. Pośmialiśmy się, gadaliśmy. Od dłuższego czasu się tyle nie śmiałam. Poczułam się w końcu radosna. Zapomniałam na chwilę o przykrościach. Przy nim wszystko widziałam w kolorowych barwach .
Kiedy dojechaliśmy na miejsce, Harry zaczął niepewnie...
- Dan? - zapytał jego ochrypniętym głosem
- Tak?
- Chciałabyś się może jutro spotkać? No wiesz w Starbucksie czy parku? - strasznie się denerwował. To do niego nie podobne.
- Tak. Czemu nie. Powiedz o której i gdzie, a przyjdę - oznajmiłam z uśmiechem
- To wspaniale. Hmmm..może park o godzinie szesnastej?
- Ok. Jesteśmy umówieni tak?
- Jak najbardziej - uśmiechnął sie, a ja chciałam wysiąść z samochodu, ale mnie pociągnął za rękę - nie mam numeru twojego telefonu
- A no tak - uśmiechnęłam się i wyciągnęłam z kieszeni jego dresowych spodni mój telefon. - podaj mi swój telefon, to wbiję Ci mój numer
- Okej. Trzymaj - podał mi swój telefon, a ja mu się wpisałam pod ' Danielle :* '
- Gotowe. A teraz podaj mi swój numer - podałam mu mój telefon i wykonał ta samą czynność jaką ja wykonywałam chwilę wcześniej. - Dzieki Harry. - uścisnęłam go i wyszłam z pojazdu.
Udałam się do pokoju, lecz zanim weszłam do hotelu pomachałam na pożegnanie Harry'emu. W drodze do apartamentu sprawdzałam jak mi się wpisał. Zapisał się tak ' Hazza :* ' uśmiechnęłam się do siebie i otworzyłam drzwi do mojego pokoju. Postanowiłam od razu wziąć prysznic i przebrać się w swoje rzeczy. Po długim ciepłym prysznicu przebrałam się w to :
Usiadłam przed telewizorem i zaczęłam przeglądać kanały. Oglądałam film pt. ' Wciąż Ją Kocham ' piękny film. Wzruszyłam się. A rzadko mi się to zdarza. hah. Cały dzień mi tak zleciał. Z natury jestem leniem. Więc o 19 poszłam się położyć do łóżka. Chciałam być wyspana na jutrzejszy dzień z Harrym. Cholernie go polubiłam, mam nadzieję, że wyjdzie z tej znajomości wspaniała przyjaźń .
*Oczami Harryego*
Kiedy mi pomachała już mi jej brakowało. Dobrze na mnie działa. Jest taka radosna i pogodna. Chociaż coś musiało się wydarzyć, bo nerwowo zachowała się jak zaproponowałem jej przenocowanie... Może już wariuję, ale wydaje mi się, że w przeszłości coś się jej stało. Dowiem się tego, na pewno. A do tego jest taka samotna. Nie ma nikogo prócz..prócz teraz mnie. Teraz muszę się nią zaopiekować. Tak. Zostanę jej przyjacielem i będę jej bronił jak tylko mogę. Nie pozwolę, żeby była smutna.
_________________________________________
No i jest kolejny rozdział ! Dziękuje za te miłe komentarze :)
Jeśli chcecie być informowane to piszcie do mnie na TT @swagybravery
Jeśli się podoba skomentuj, bardzo dużo to dla mnie znaczy xx
Następny rozdział myślę, że za tydzień w piątek :)


Jejku, jakie to jest słodziaśne *-*
OdpowiedzUsuńProszę cię, pisz następny rozdział..
Ale to tak.. Szybko. Nie mogę się już doczekać. <3<3